środa, 26 marca 2014

Rozdział 18: "Jesteś w moim sercu"

-Czego kurwa? – powiedział Harry przyciągając mnie do swojego torsu.
-Harry! Uspokój się…
-A co zazdrosny jesteś? Ty? – powiedział kpiącym głosem.
-Niall proszę, nie prowokuj go.
-Masz z tym jakiś problem?
-Tak.
-To wypierdalaj.
-Uspokójcie się! Mój tata jest na dole.
-Właściwie to wyszedł i ty chyba też powinieneś.
-Mogę zostać u niej ile chcę. Chyba, że sama mnie wywali. W końcu jest moja…
-Harry! Chcę z nim tylko pogadać! Czy nawet kurwa nie mogę tyle zrobić?! Jest moim przyjacielem! – przerwałam.
-Ugh – to jedyne co Harry z siebie wydał. Niall patrzył na nas zdziwionymi oczami.
-Wejdź do pokoju i zajmij się telefonem. Nie sądzę żeby było to dla ciebie problem, bo robisz to bez przerwy przez ostatnią godzinę. – dodałam.
-Ale…
-Harry ….
-Okej – parsknął wchodząc do pokoju. Przeszłam przez próg, zamykając za sobą drzwi.
-Ja, przepraszam…
-Za niego? Czemu?
-O czym chciałeś pogadać? – zmieniłam temat chcąc uniknąć rozmowy z Niallem o Harrym.
-Chciałem zapytać jak się czujesz i czy między nami jest spoko.
-Zawszę będzie spoko. Jesteś moim przyjacielem – mówię z uśmiechem na twarzy.
-Więc ty i Harry? To już oficjalne?
-Dałam mu okres próbny.
-Ooo… - powiedział zrezygnowany.
-Ale to nie znaczy, że ty jesteś dla mnie mniej ważny. – pocieszyłam.
-Mam nadzieje – uśmiecha się słabo.
-Jeśli Harry coś ci zrobi, straci szansę. Tylko wiesz. Nie prowokuj go…
-No dobra. Obiecuje. – mówi i całuję mnie w czoło.
-Jesteście dla mnie wszyscy tak samo ważni. Ty, Harry i Jamie.
-Twój brat jest całkiem spoko. Nie licząc tego kiedy mi groził, że jak cię zaranie to mnie zabije..
-Jest trochę wybuchowy. Czuje się winny za … - przerwałam opuszczając głowę.
-Za..? – podniósł moją głowę chwytając za podbródek.
-No kiedyś – przełknęłam ślinę – umówił mnie ze swoim przyjacielem i  … - przerwałam próbując poukładać myśli.
-Jeśli nie chcesz mówić to …
-Nie jest okej. Układało nam się nienajgorzej, ale wtedy jego były kumpel mnie … - znów przerwałam próbując przełknąć gulę formującą się w moim gardle. – wykorzystał.
-Co? – zapytał z przerażeniem na twarzy.
-No. – poczułam jak łzy ściekają mi po policzkach.
-Ej, nie płacz – przejechał kciukami moje policzki wycierając strużki łez.
Przytuliłam go mocno.
-Wszystko będzie w porządku.
-Mam nadzieje. – odchyliłam głowę chcą zobaczyć jego twarz. – Dzięki.
-Chyba żartujesz? Za co?
-Za to, że jesteś.
-To nic. Jestem i zawsze będę.
Uśmiechnęłam się.
-Teraz muszę już iść. Spiszemy się potem mała. Okej?
-Jasne.  – pożegnałam się i zanim wyszedł znów go przytuliłam.
Harry's POV:

Siedziałem wkurzony na łóżku Rue. Czekając, aż w końcu się tu pofatyguje. Bez przerwy spoglądałem na ekran, żeby sprawdzić godzinę. 10 minut już z nim jest, a najgorsze jest to, że ja nie wiem co się tam dzieje.
Wreszcie weszła do pokoju. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to jej twarz.
-Płakałaś?
-To nic.
-Co ci zrobił?! – podniosłem się z łóżka w stronę drzwi.
-Nic Harry! Przestań!
-Jak to nic? Przecież widzę, że płakałaś!
-Po prostu gadaliśmy i ja poruszyłam temat przeszłości i …
-A co się niby stało?
-Nie jestem jeszcze gotowa, żeby ci to powiedzieć.
-Niby czemu?
-Bo nie odzyskałeś mojego zaufania w pełni. Naprawdę jest niewielka garstka osób, które o tym wiedzą. Nawet Alice nie bardzo się orientuje jeśli chodzi o szczegóły.
-Aha…
-No. – zobaczyłem jak jej oczy się szklą.
-Ej. Tylko mi tu nie płacz – podszedłem do niej szybko, chwytając rękami po obu stronach jej twarzy.
-Okej.
Sięgnąłem na tył karku próbując odpiąć naszyjnik z zawieszką w kształcie malutkiego kompasu.
-Masz – mówię zakładając go jej.
-Będzie ci o mnie przypominał, kiedy poczujesz się źle. Spojrzysz na niego i przypomnisz sobie, że jesteś w moim sercu. Na zawsze.
 Uśmiechnęła się przytulając mnie mocno. Odwzajemniłem uścisk, obejmując ją wielkimi ramionami.




*Jeśli przeczytałaś - zostaw komentarz*

5 komentarzy:

Julia Bilska pisze...

Oczu nie mogę oderwać taki piękny :-* <3 Kocham <3 :-*

Anonimowy pisze...

pisz, pisz dalej. Czekam na następny. Przepraszam, że taki krótki komentarz, ale długi Ci napiszę na koniec.
Kisses
Mona

Anais Beerd pisze...

Mam wrażenie, że z każdym nowo napisanym rozdziałem nabierasz coraz większą wprawę !!! Oby tak dalej :D

Anais Beerd pisze...

Cześć ! To jest wiadomość do autorki wszystkich rozdziałów. Mam dla Ciebie pewną sugestię, ale jest ona prywatna. Chętniej napisałabym Ci ją w e - mailu czy coś. Jeśli Ci to odpowiada - daj znak. Anais <3

Anonimowy pisze...

Kiedy następny już nie mogę się doczekać
Lidzia