sobota, 8 lutego 2014

Rozdział 9: "Niespodziewany gość"

-A co ciebie to obchodzi? – mówi Niall.
-Chcę pogadać z Rue.
-Ale ona z tobą nie!
-Wal się! –Serce mi zamarło kiedy go ujrzałam. Wparował do mojego mieszkania popychając Niall’a. – szef do mnie dzwonił!
-I co związku z tym ?!
-Czemu powiedziałaś mu że jesteś chora?!
-Bo może jestem!
-Nie widać!!
-Chcesz wiedzieć?!
-TAK!
-Bo nie chce widzieć twojej zakłamanej mordy!
-Auć..
-Wyjdź Harry! Nie bez powodu wzięłam chorobowe, żebyś teraz tu przylazł!
-Nie!
-Niall wyprowadź go stąd! Proszę.. – zrobił tak jak poprosiłam. Niestety się trochę rzucał więc zarobił parę nowych siniaków za pomocą pięści Niall’a. Zaczęłam płakać poczym Niall znów objął mnie w niedźwiedzim uścisku.
-Shhh… Shhh… Będzie dobrze… Oddychaj – pociesza gładząc moje plecy.
-Nie Niall. Ja.. ja się nigdy od niego nie… nie uwolnię – mówię przez płacz.
-Jestem przy tobie spokojnie.
-Dziękuje…
-Nie ma za co Rue.
-Jest. Gdyby nie ty, Ali i JJ, to ja nie wiem co by teraz ze mną było.
-Ale jesteśmy i nigdzie się nie wybieramy. Spokojnie – powoli się uspokajałam.
-Dziękuje..
-Już sh... – znów ktoś puka. – otworzę. – na szczęście tym razem to facet od pizzy. Niall płaci. – chodź na górę. – splata nasze palce i ciągnie do mojego pokoju.
-Połóż ja tu.
-Okej. Doglądajmy ten film – odkłada i chwyta moją twarz. Ociera świeże stróżki. Zbliża swoją twarz do mojej. Wlepiam w niego swoje oczy. – Nie przejmuj się nim. – szepcze i lekko muska moje usta. Szczerze? Nie mam nic przeciwko. Potrzebuje go teraz. Przygryzam wargę i tym razem to ja go całuję. Uśmiecha się po czym odrywa moje usta i przygryza wargę. Przytulam się mocno, a on odwzajemnia mój uścisk. Jest wyższy ode mnie o głowę. Lubię wysokich.
***
Usiedliśmy na łóżku, a ja położyłam laptop na naszych nogach. Niall objął mnie swoim ramieniem i przyciągnął bliżej siebie. Położyłam głowę na jego torsie i zaczęłam oglądać. Chłopak delikatnie przeczesywał moje brązowe włosy. Zmęczona dniem usnęłam, mimo wczesnej godziny.




* jeśli przeczytałaś - zostaw komentarz *

4 komentarze:

Ruby Hamblett pisze...

Krótki, ale fajny :)

Anonimowy pisze...

Jak zwykle fajnie. Hymm dziwny rozwój zdarzeń, ale ok.
Kisses
Mona

Julia Bilska pisze...

Swietny :*

Anais Beerd pisze...

Świetny rozdział :D