środa, 25 grudnia 2013

Rozdział 4: "Pierwsza praca"


Ali wzięła mnie za rękę i pociągnęła do centrum handlowego. Weszliśmy i ruszyliśmy w stronę wielkich ruchomych schodów, które miały nas zawieść na górę.
-To naprawdę super praca. Spodoba Ci się! - mówi Alice.
-Oby. Mam dość tego, że wszyscy mi wypominają, że sępie od nich kasę.
-Spoko. Praca fajna. Płacą nie mało.
-Czemu ty tam nie pracujesz?
-Ja pracuje w rodzinnym biznesie.
-Aha.
-O to tutaj. - mówi wskazując palcem na kawiarenkę.
-Przyjemnie..
-No ba! - ciągnie mnie dalej. Podchodzi do kelnera i mówi: Słuchaj mam tu delikwentkę, która chce tu pracować. Poradzisz coś?
-Pewnie -odpowiada kelner.
-Masz powierzam ci ją. Tylko mi jej nie zepsuj-śmieje się- czekam na was, szybciutko!
-Spokojnie. Hej jestem Niall- mówi odwracając głowę w moją stronę.
-A ja Ruby. Miło mi.
-Masz ładne oczy. - mówi podnosząc kącik ust.
-Eee.. Dzięki.
-Niall kurde!- krzyczy Alice.- Weź z nią nie flirtuj tylko do szefa ją zaprowadź.
-Czemu nie zrobiłaś tak jak byłam z Harry'm? - szepcze tak aby blondyn nie usłyszał.
- To zupełnie co innego.
-Nie prawda!
-Dobra, uważaj bo się poplujesz, a teraz maszeruj z Niall'em do szefa.
-Eh..
-To co idziemy? - mówi ciągle uśmiechnięty chłopak.
-Tak już idę.
-Jesteś tu nowa?
-No. Przeprowadziłam się tu niedawno.
-To super!
-No można tak powiedzieć.- śmieje się.
-To tu. Powodzenia.
-Dzięki.


***


-Witam.
-Dzień dobry.
-W czym ci pomóc młoda damo?
-Chciałabym tu pracować.
-Idealnie się składa! Właśnie szukaliśmy takiej dziewczyny jak ty!
-Miło słyszeć.
-Zadam ci kilka podstawowych pytań.
-Dobrze.
-Ile masz lat?
-18.
-Byłaś kiedyś karana?
-Nie.
-Do jakiej chodzisz szkoły?
-Tu niedaleko do tego liceum.
-Hmm.. Wygląda na to, że jesteś idealna!
-Mam tę pracę?
-Oczywiście. Zaczniesz od jutra?
-Czemu nie?
-Kiedy zacznie się szkoła przyniesiesz mi plan lekcji, a ja dostosuje twoje zmiany do niego.
-Dobrze.
-Puki co pracuj od 8:30 do 13:00. Tak na początku.
-Okej.

*Puk puk*

-Hej szefie, mogę wejść? - usłyszałam znajomy głos zza drzwi.
-Jasne, chłopcze! - odwróciłam głowę a do pomieszczenia wszedł.... HARRY?
-O co ty tu robisz piękna?- mówi zaskoczony.
-To wy się znacie? - pyta szef.
-NIE!
-TAK! - odpowiadamy równocześnie.
-Z widzenia może - dodałam.
-To dobrze!- powiedział szef.
-No nie byłabym tego taka pewna- mówię cicho, wręcz niesłyszalnie.
-Jutro dostaniesz uniform. Do zobaczenia. - dodał szef na pożegnanie.Wyszłam z pomieszczenia.


***


Szłam długim korytarzem, aż do wyjścia.
-O Boże i jak? Czemu jesteś taka smutna? Nie dostałaś jej? - obrzuciła mnie lawiną pytań Ali.
-Wręcz przeciwnie.-mówię z rozczarowaniem.
-Masz!? I czego się nie cieszysz?
-Zrobiłaś to specjalnie!
-Co?
-Dobrze wiedziałaś, że Harry tu pracuje! Kiedy miałaś zamiar mi powiedzieć!?
-Obiło mi się o uszy..
-Ugh...
-To z niej zrezygnuj?
-Nie mogę, szef był mną zachwycony. Praca też mi się podoba.
-To w czym masz problem?
-Że pracuje tu Harry!
-Omg. Co z tego?
-No wiesz, nie mam o nim dobrej opinii po tym jak mnie dzisiaj rano obmacywał!!!!!
-Dobra, shhh.. Nie denerwuj się. Może macie inne zmiany.
-Oby..
-A jak nie to go unikaj.
-Postaram się.
-Niall zrobi, że będziecie mieć razem zmiany i wszystko będzie w porządku. Zrobisz co nie?
-Ta jasne. - mówi nagle ocknięty.
-Omg- odetchnęłam z ulgą.
-Dla rozluźnienia pójdziemy sobie kupić jakieś fajne ciuchy i porozglądamy się za jakimiś ciachami.
-Na ciuchy się zgadzam, ale facetów to sb wyrywaj sama.
-Ehh.. No dobra! Żałuj.
-No nie wiem.


***


Reszta dnia minęła całkiem przyjemnie. Kupiłam sobie parę fajnych ubrań. Jutro kupię książki do szkoły po pracy i jakieś do czytania, żeby być zajętą nie tylko gadaniem z Niall'em w pracy. Potem Alice odprowadziła mnie do domu. Weszłam na górę do pokoju, przebrałam się w piżamę i utuliłam się w mięciutką kołdrę po czym usnęłam.

* jeśli przeczytałaś - zostaw komentarz *

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Prosze!!! Uwielbiam te Twoje opowiesci, a widze ze masy liche komentarz

Anonimowy pisze...

Ja tak samo !!!!

Anonimowy pisze...

O nie, niezdążyliśmy ale to dlatego że byłam w Australii u dziadków na święta i tam nie było komputerów!!!!!!!!!!
Ci, którzy się spóżnili niech mnie poprą żeby pani Inez Walker
pisała co tydzień jeden rozdział (minimum), bo my Cię uwielbiamy (Twoje opowiadania)
PS. Oglądnij sobie https://www.youtube.com/watch?v=1o3fcUH-yPQ

Anonimowy pisze...

Ja też nie zdążyłam !!!!!
Popieram!!!!!
:D Ten filmik był prze...

Anonimowy pisze...

Uwielbiam *.* Pisz więcej :**

Anonimowy pisze...

zaj**isty ten pamiętnik

Anonimowy pisze...

KOCHAM TEN PAMIĘTNIK JEST ZA**BISTY!!!!!!!!! I za bardzo go nie ogarniam!!! Czemu nie ma Liam i Zayna?????????

Ola Nowak pisze...

JEST ŚWIETNE <3 CO PRAWDA DOPIERO TERAZ NADRABIAM ZALEGŁOŚCI ALE JEST *o* ŚWIETNE

Julia Bilska pisze...

Cudowny *.*